78


Link 25.02.2012 :: 10:23 Komentuj (1)
Przenosząc rzecz na plan literacki, można by bardziej namacalnie wyrazić ją zdaniem,że pozytywne uczucia tworzą złą literaturę i tak dalej. Szczęście nie nadaje się do tłumaczenia, Luisa, pewnie dlatego właśnie, że jest szczytowym momentem welonu Mai

J.Cortazar


77


Link 06.02.2012 :: 18:52 Komentuj (2)
myśli o naszej niedyskretnej obecności
to dzielenie skóry na niedźwiedziu,
kiedy ciągle chcę Cię utulić
chociaż wiem, że sprzedałeś nasze proste marzenia
za codzienną dawkę czułości.

tylko czasem boli mnie za Tobą
klatka piersiowa i głowa,
wtedy sile się na niepamieć,
maluje paznokcie i nosze kolorowe sukienki,
odkąd wiem, że to lepiej
niż codziennie miąć w kieszeni
spracowane serce.



76


Link 24.01.2012 :: 21:08 Komentuj (1)
mamy styczeń, namiastka zimy o smaku spalenizny.
"lepiej było kupić sztuczny śnieg na bożonarodzeniowym targu",
ładnie mówisz, że "nie w smak ci tandeta i kicz",
ale w głowie masz dalej cudze pocałunki i ukradkowe spojrzenia.
wszystkie taneczne kroki i powykręcane słowa piosenek
(by pasowały kształtem do Twoich wspomnień).
ładny amalgamat uniesień, śliczniutki, gablotkowy.

kolorowe wydmuszki zamiast głowy.



75


Link 01.01.2012 :: 13:28 Komentuj (3)
dławi.
nie radze sobie jak jest dobrze.


74


Link 20.12.2011 :: 19:31 Komentuj (0)
(jeszcze o tym nie wiesz,
ale ja już nie rozpadnę się na tysiąc kawałków,
mamo.)

harde, krnąbrne kobiety,
rosną w dusznych mieszkaniach
i dumnie noszą głowy.
chowają brzydkie słowa pod kopułą podniebienia,
ale
pozwalają sobie głośno na złe wspomnienia.

ona uwalnia się i uśmiecha.
nie wmówi sobie gorzkości.

73


Link 19.12.2011 :: 20:36 Komentuj (0)
niedopowiedzenia.
szeregi imion i numery telefonów,
których nie odbiorę.
po kolejnej kawie, boleśnie (mi) w serce.
zamieram z rozczarowania,
ale w żadnym wypadku
nie jestem smutna.
i'm all right.



72


Link 07.12.2011 :: 09:01 Komentuj (7)
tak już zostaniemy,
dziewczynki wtulające się w swoje kolana,
ciepłe swetry, kubki kawy.
dziewczynki o sercach wypełnionych po brzegi miłością,
każdą byle nie własną.
dziewczynki o pustych dłoniach,
małych piersiach,
słomkowych włosach.

(z tymi swoimi mało-wielkimi zachwytami)
z tęsknotą

71


Link 08.11.2011 :: 21:44 Komentuj (2)
goją się zadrapane kolana i złamane serca,
drzazgi ropieją spod paznokci, ale wychodzą
wychodzą ze skóry, zostawiając rozorane ciało.

ja nawet rozumiem wiedeńskich akcjonistów,
mogłabym rozbić to ciało na kawałki,
o ściany i przedmioty,
zalać wiadrami farby, łykać popiół,
potem przychodzi łatwość
szczęścia, które nie potrzebuje słów.

jestem samotną para oczu, jestem
popielniczką pełną niedopałków,
jestem nieogrzanym miejscem w
którym czekam na powrót, ciepła
rąk i gestów. jestem ciałem
wyprężonym w oczekiwaniu na dotyk,
który nie nadchodzi.
ale jestem.

spod strzechy słomkowych włosów
figlarne spojrzenie, nie przemaka
pod wpływem okropnegozimnasłówigestów.

samotne brązowe brązowe oczy,
tafle spojrzeń nieprzeniknione.

_
EDIT: i wiem, że te słowa jeszcze potrzebują redakcji.


70


Link 26.10.2011 :: 19:03 Komentuj (0)
jest nas tu wiele w jednym ciele.
jest nas tu wiele w jednym ciele.
mówimy głosem niepełnym, niełaskim,
chropowatym brzmieniem.
kanty stołów i metaliczne łyżki, do kształtu rąk i bioder,
dopasowuje pod ciało rzucone w półmrok.
jest nas tu wiele w jednym ciele.
nic Ci nie powiemy.

wargi do wrzątku, zęby do żaru
płuca do powietrza.
uniesienia oczu do uniesień nieba.

kiedy nie mówimy o sobie,
nie mówimy wcale.




69


Link 23.10.2011 :: 21:38 Komentuj (0)
rozpinam płaszcz
wpuszczam jesień
niech
wiatr tańczy na skórze,

przyklejam superglue
nowe tożsamości
(do ciała, myśli, mózgu).

małe kroki,
wielkie zachwyty.





dodaj zobacz

2012
luty
styczeń
2011
2010


funky town
baśnie
white-dress
soup
"nienormalna"
"nienormalna"
faster
honey.
iga


Powered by blog.pl
Layout by niedziela
Foto by da